Lamine Yamal: Na pewno nie będę miał białego samochodu
Zawodnik Barcelony udzielił wywiadu dziennikowi AS. Przedstawiamy pełne tłumaczenie rozmowy Lamine Yamala z Joaquínem Maroto.

Lamine Yamal. (fot. Getty Images)
Zauważyłem, że twoja gra ewoluuje: wcześniej grałeś prościej, teraz podejmujesz trudniejsze wyzwania, bardziej ryzykowne i lepsze decyzje. Czy to znaczy, że wciąż masz pole do poprawy?
Tak, moja gra ewoluowała. I oczywiście, że mam jeszcze sporo do poprawy, bo jestem młodym zawodnikiem i mam mnóstwo do nauczenia się. Na początku, kiedy wchodzisz do pierwszego zespołu, do futbolu na najwyższym poziomie, nie chcesz tracić piłek, więc grasz bezpiecznie, jak najprościej. Ale z czasem nabierasz pewności siebie, zaczynasz próbować więcej, czerpać radość z gry i być kreatywny.
Lamine Yamal jest drugim najlepiej sklasyfikowanym zawodnikiem pod względem ofensywnego wpływu na grę według CIES Football Observatory. Co sądzisz o tej statystyce?
Nic mi to nie mówi, bo nie lubię statystyk. Możesz minąć dziesięciu rywali, podać koledze, on poda kolejnemu i z całej akcji nic nie wyniknie… Dla mnie ważniejsze jest obejrzenie całego meczu i przeanalizowanie, jak każdy zawodnik przyczynia się do gry zespołu. Statystyki nie oddają tego, czym naprawdę jest piłka nożna.
Jak podchodzisz do tego, że liczą ci dni bez zdobytej bramki?
Szczerze mówiąc, niespecjalnie mnie to obchodzi. Najważniejsze to grać dobrze, wygrywać i czerpać z tego radość. Jeśli te rzeczy się dzieją, reszta mało mnie interesuje. Wolę, żeby liczyli dni bez gola, niż żeby mówili, że gram słabo.
Lepiej strzelać ważne gole, jak ten na EURO przeciwko Francji albo w niedzielę na Metropolitano? To trafienie w Niemczech zapoczątkowało coś nowego?
Tak, ten gol przeciwko Francji to był przełomowy moment. Do tamtej pory podchodziłem do wszystkiego spokojniej, myślałem, że mając 16 lat, moim zadaniem jest po prostu pomagać zespołowi. Ale po tej bramce zrozumiałem, że mogę robić więcej, bardziej pomagać drużynie i być ważnym zawodnikiem, który bierze na siebie odpowiedzialność w trudnych chwilach.
Masz też szczególne wspomnienia związane z każdym golem w Lidze Mistrzów. Dlaczego strzelanie w tych rozgrywkach daje ci tyle radości?
Bo to rozgrywki, które fascynowały mnie od dziecka. Odkąd pamiętam, oglądałem mecze Ligi Mistrzów w telewizji i słuchałem hymnu. Wyobraź sobie – wracam późno z treningu w akademii, siadam przed telewizorem z rodzicami i oglądam mecze Ligi Mistrzów. To było coś wyjątkowego.
Czy gdy po raz pierwszy usłyszałeś hymn Champions League na boisku, poczułeś dreszcze?
Tak, to było jak spełnienie marzenia, jakbyś nagle znalazł się w grze FIFA na PlayStation. To niesamowite uczucie, podobne miałem tylko na EURO.
Walka między Realem a Barceloną w tym sezonie może być epicka – macie tyle samo punktów w La Lidze. Jak to się skończy?
Myślę, że mistrzostwo zdobędzie ten, kto popełni mniej błędów. Barça i Real to zespoły światowej klasy, rzadko tracimy punkty i obie drużyny są w dobrej formie. Klasyk w maju na Montjuïc może być kluczowy… tak samo jak ten, który zagraliśmy w niedzielę na Metropolitano przeciwko Atlético. Ale czasem mistrzostwa przegrywa się w nieoczekiwanych meczach. Nam się to zdarzyło w grudniu – przeciwko Betisowi i Leganés. Gdybyśmy je wygrali, mielibyśmy teraz przewagę. A tak mamy remis punktowy, ale jeden mecz zaległy, więc Klasyk może być decydujący.
Poza La Ligą jest jeszcze Liga Mistrzów. Chciałbyś finału Real – Barça 31 maja w Monachium? Byłby to pierwszy taki w historii…
Dla mnie najważniejsze, żeby Barça była w finale, rywal mnie nie obchodzi. Ale jeśli to miałby być Real, to dodałoby temu starciu wyjątkowości. Byłoby to coś niepowtarzalnego i wszyscy cieszyliby się tym meczem.
Czy powiedziałbyś, że to Real Madryt jest głównym rywalem do pokonania?
Cóż, na koniec to prawie zawsze kończy się na rywalizacji Barça – Real. Atlético jest mocne i absolutnie bym ich jeszcze nie skreślał w walce o tytuł. Ale najczęściej to Real i Barça są w grze o wszystko – zarówno w La Lidze, jak i w Pucharze Króla oraz Lidze Mistrzów. Więc tak, myślę, że to właśnie Real będzie tym zespołem do pokonania.
Gdybyś miał wybierać między dubletem (La Liga i Puchar Króla) a Ligą Mistrzów, co byś wybrał?
Myślę, że dla każdego kibica Barçy teraz najważniejszy jest triumf w Lidze Mistrzów, ale naszym celem jest potrójna korona. Jeśli jednak miałbym wybierać – to Liga Mistrzów.
Przed wami z reprezentacją ćwierćfinał Ligi Narodów przeciwko Holandii, który otwiera drogę do kolejnego wielkiego finału. Motywuje cię to?
Bardzo, bo to trofeum, którego jeszcze nie mam. Jestem bardzo zmotywowany, żeby zagrać w Final Four Ligi Narodów.
Rozumiesz starszych piłkarzy, gdy narzekają na napięty kalendarz?
Młodzi chcą tylko grać i cieszyć się futbolem, nic innego się dla nas nie liczy. Piłka to nie tylko nasza praca, ale przede wszystkim to, co kochamy robić. Ja nie mam na co narzekać.
Czyli dla ciebie 72 godziny między meczami to wręcz… za długo?
Tak, tak… Czasem kończę mecz i myślę sobie: „Kurczę, jeszcze trzy dni do kolejnego”. U mnie to działa odwrotnie – kończę jedno spotkanie i od razu chcę grać następne.
Muszę zapytać cię o twoją sytuację kontraktową. Jeśli nie podpiszesz nowej umowy przed końcem roku, od 1 stycznia będziesz mógł za darmo podpisać kontrakt z innym klubem. Nietrudno sobie wyobrazić, że wiele drużyn na świecie – poza Barceloną – jest tym zainteresowanych...
Myślę, że teraz nikt o tym nie myśli, wszyscy skupiamy się na tym, żeby zakończyć sezon z trofeami. W tej chwili mam w głowie tylko grę i wygrywanie z Barçą. Wchodzimy w decydującą fazę sezonu i tylko to się dla mnie liczy. O kontrakcie nie będę rozmawiać do końca sezonu.
Zdobyłeś już nagrodę Golden Boy, więc kiedy przyjdzie czas na Złotą Piłkę?
Najpierw Barça musi wygrywać trofea, a reszta przyjdzie sama. Takie nagrody zazwyczaj trafiają do zawodników, którzy zdobywają tytuły drużynowe, a na tym mi najbardziej zależy.
Sztuczna inteligencja przeprowadziła ostatnio symulację na 20 lat do przodu i przewidziała, że wygrasz Złotą Piłkę w 2029 roku jako piłkarz Barcelony. Potem miałyby przyjść kolejne dwa triumfy – w 2035 i 2037 roku… ale już w barwach Realu Madryt! Co o tym sądzisz?
Co do 2029 – mam nadzieję, że stanie się to wcześniej, bo to oznaczałoby, że wygrałem Ligę Mistrzów z Barceloną i mistrzostwo świata z Hiszpanią, a to moje dwa wielkie marzenia. A co do tej drugiej części… AI nie trafiła ani razu. Jest w błędzie.
Jesteś muzułmaninem, a teraz trwa ramadan. O której wstajesz? Jak wygląda twój dzień w tym okresie? Czym są elektrolity?
Dzisiaj wstałem o czwartej rano i zjadłem solidne śniadanie. Potem mogę wstawać później niż reszta, bo omijam wspólne śniadanie z drużyną. Później idę na trening, a po nim wracam do pokoju i poświęcam czas na modlitwę. I tak aż do momentu, kiedy mogę przerwać post. A elektrolity pomagają mi utrzymać odpowiednie nawodnienie przez resztę dnia.
Ostatnim razem, kiedy rozmawialiśmy, byłeś w ostatniej klasie hiszpańskiej szkoły średniej. Zdałeś? Jak ci poszło?
Wszystko poszło dobrze. Zdałem! To było świetne lato, bo wszystko się ułożyło – zdobyłem świadectwo i wygraliśmy EURO!
Podobno teraz uczysz się gotowania…
Tak, lubię to. Mama bardzo mi pomaga.
No tak, dlatego mówiłeś, że chcesz mieć ośmiornicę w domu… żeby ją ugotować!
Nieeeeee! (śmieje się). Chcę mieć ośmiornicę, bo bardzo mnie fascynują. Mój tata zawsze włączał dokumenty przy obiedzie, żeby przysnąć w czasie siesty, a ja zostawałem i oglądałem. Te ośmiornice wydawały mi się bardzo ciekawe, fajnie się je obserwowało.
13 lipca skończysz 18 lat i wejdziesz w dorosłość. Robisz już prawo jazdy?
Tak, jestem w trakcie. Chodzę do szkoły jazdy, robię testy i przygotowuję się do egzaminu teoretycznego, który mam nadzieję zdać za pierwszym podejściem.
O jakim samochodzie marzy chłopak w twoim wieku?
Nie powiem żadnej marki…
A kolor? Może biały?
Biały na pewno nie. To pewne.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze