Relevo: Przez nawracający stan zapalny w kolanie występ Courtois z Arsenalem stoi pod znakiem zapytania
Występ Thibaut Courtois w pierwszym meczu z Arsenalem nadal stoi pod znakiem zapytania, choć w Valdebebas panuje delikatny optymizm. Klubowi lekarze szczególnie dbają o Belga, ponieważ w jego kolanie co jakiś czas pojawia się stan zapalny.

Thibaut Courtois. (fot. Getty Images)
Thibaut Courtois nie próżnuje i robi wszystko, co możliwe, aby być gotowym na mecz z Arsenalem w najbliższy wtorek, informuje portal Relevo. Belgijski bramkarz ostatni raz pojawił się na boisku w trakcie przerwy reprezentacyjnej, gdy 20 marca Belgia mierzyła się z Ukrainą. Od tego czasu pozostaje poza grą z powodu problemów mięśniowych i nie mógł wystąpić zarówno w drugim starciu z Ukrainą, jak i w dwóch ostatnich meczach w klubie, gdy Królewscy mierzyli się z Leganés i Realem Sociedad. Relevo podkreśla, że jego występ w Londynie wciąż nie jest pewny, a decyzja zapadnie dopiero po obserwacji jego postępów w treningach. Mimo to w Valdebebas panuje optymizm co do jego obecności między słupkami na Emirates Stadium.
Problem dotyczy prawego kolana, w którym przeszedł operację łąkotki w marcu zeszłego roku. Według różnych źródeł Courtois przyzwyczaił się do gry z dyskomfortem, ale w jego kolanie co jakiś czas pojawia się stan zapalny. Bramkarz zaakceptował nową rzeczywistość, nauczył się słuchać swojego ciała i zwalnia, gdy organizm domaga się odpoczynku. Mimo to kilkukrotnie to właśnie ten ból zmuszał go do opuszczenia spotkań.
Tym razem brak gotowości do gry wynika z pęknięcia torbieli, co spowodowało wyciek płynu stawowego z kolana. Zapalenie rozeszło się aż do łydki, wywołując większy ból niż zwykle. Klubowi lekarze i fizjoterapeuci wdrożyli specjalne leczenie, które ma na celu złagodzenie dolegliwości i umożliwienie mu gry przeciwko Arsenalowi. Choć nie jest to poważna kontuzja, jej czas jest mocno niefortunny, bo przed Realem Madryt kluczowe momenty sezonu.
Relevo informuje, że Carlo Ancelotti bardzo liczy na jego jak najszybszy powrót. Andrij Łunin udowodnił w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów, że jest w stanie stanąć na wysokości zadania, ale włoski trener wciąż nie darzy go pełnym zaufaniem. Courtois to najlepszy bramkarz świata, który wielokrotnie ratował Królewskich i cieszy się pełnym poparciem sztabu oraz działaczy. Szybki powrót Belga jest teraz o tyle istotny, że, jak podaje Marcos Benito z El Chiringuito, ukraiński bramkarz również zmaga się z problemami i może być nawet cztery tygodnie poza grą. Problemem ma być naderwanie mięśnia płaszczkowatego w łydce, do którego doszło w 50. minucie meczu z Realem Sociedad.
Kolejną niewiadomą jest obecność Daniego Ceballosa, który ma wrócić do treningów w najbliższych dniach. W jego przypadku kontuzja mięśnia półbłoniastego z uszkodzeniem ścięgna w lewej nodze okazała się groźniejsza, niż początkowo się wydawało. Istnieje duże ryzyko nawrotu urazu, a biorąc pod uwagę jego historię zdrowotną, sztab medyczny podchodzi do sprawy bardzo ostrożnie. W najtrudniejszej sytuacji znajduje się Ferland Mendy, którego powrót na pierwszy mecz z Arsenalem wydaje się najmniej prawdopodobny.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze