Advertisement
Menu
/ as.com

Wyhamowanie Viníciusa

Vinícius zdobył zaledwie dwie bramki w 14 ostatnich meczach. Dla porównania w 16 poprzednich meczach zdobył tych bramek 14. Brazylijczyk ewidentnie zgasł i od lutego nie potrafi odnaleźć światła.

Foto: Wyhamowanie Viníciusa
Vinícius. (fot. Getty Images)

Vinícius jest w cieniu i nie potrafi z niego wyjść. Nie odpuszcza, szarpie, próbuje, ale ewidentnie czegoś mu brakuje, zauważa AS. Ostatni mecz z Leganés był tego najlepszym przykładem. Brazylijczyk otrzymał w nim 30 minut i w tym czasie zanotował co prawda dwa udane dryblingi na trzy próby, ale jednocześnie nie potrafił stworzyć żadnego zagrożenia pod bramką rywala, a przy jednej z kontr zanotował wymuszone i niedokładne podanie do Kyliana Mbappé. Vini zgasł w lutym i od tamtej pory nie może odnaleźć światła. W czternastu ostatnich meczach zdobył zaledwie dwie bramki, a dla porównania w poprzednich szesnastu meczach zdobył tych bramek czternaście. Skuteczność była jedną z jego silniejszych stron, a teraz stała się bolączką.

A sam początek roku wcale tego nie zapowiadał. Styczeń Vinícius pożegnał dubletem z Salzburgiem i trafieniem z Celtą Vigo. W tamtym momencie miał w sumie siedemnaście bramek, dziewięć asyst i trzy wywalczone karne na przestrzeni 27 meczów. Czynnie uczestniczył przy bramce średnio raz na 76 minut. Wówczas wydawało się, że świeżo upieczony zdobywca nagrody The Best jest na dobrej drodze, aby pobić swój bramkowy rekord z sezonu 2023/24 i po raz pierwszy w karierze przekroczyć granicę 30 trafień.

Jednak nadszedł luty i idylla Viníciusa z golami dobiegła końca. Od tamtej pory zdobył tylko dwie bramki z Gironą i Rayo Vallecano oraz dołożył do tego jedną asystę. Z kolei jego czynne uczestnictwo przy bramce spadło do średniej raz na 369 minut. Ogólnie wszystkie ofensywne statystyki brazylijskiego atakującego zaliczyły spadek – średnia kreowanych okazji z 2,04 na 1,71 i średnia udanych dryblingów z 2,64 na 2,56.

Arabia Saudyjska i nowy kontrakt
Jednocześnie nad przyszłością Viníciusa cały czas unosi się widmo kosmicznej oferty z Arabii Saudyjskiej, przypomina AS. Na stole ma być propozycja zarobków w wysokości 200 milionów euro rocznie w trakcie pięcioletniego kontraktu, czyli innymi słowy, okrągły miliard euro. To wszystko spotkało się z medialnymi zapowiedziami dotyczącymi nowego kontraktu ze strony Realu Madryt, ale wówczas przyszło nagłe i drastyczne wyhamowanie w wykonaniu 24-letniego Brazylijczyka. W tym momencie sprawa ewentualnej nowej umowy nie jest dla klubu kwestią na już.

Oczywiście Królewscy chcą pozostania Viniego na Santiago Bernabéu, ale zamierzają do całego tematu podejść bez pośpiechu. Obecny kontrakt zawodnika obowiązuje do 2027 roku, a Saudyjczycy w dalszym ciągu podtrzymują, że za wszelką cenę zamierzają sprowadzić brazylijskiego gwiazdora. Real Madryt zachowuje jednak spokój – klub jest świadomy oczekiwań finansowych swojego cracka i wie, że jego głównym celem jest zrównanie się w drabince płacowej z Mbappé. Wszystko rozstrzygnie się najbliższego lata. AS zaznacza na koniec, że mimo zamieszania z Arabią Saudyjską w roli głównej relacje na linii Vinícius – Real Madryt pozostają nienaruszone i są bardzo dobre.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!