Bernabéu powita swoich bohaterów
Real Madryt wraca do domu po 20 dniach, a kibice przygotowują się do oddania hołdu swoim piłkarzom po wspaniałym wieczorze na Metropolitano i zasłużonym zwycięstwie na La Cerámice.

Piłkarze Realu cieszą się na Metropolitano. (fot. Getty Images)
MARCA zauważa, że Real Madryt zagra ponownie na Bernabéu po 20 dnach. Wydaje się, że minęło niewiele czasu, ale wiele się wydarzyło, odkąd po raz ostatni kibice mogli dopingować swoich piłkarzy przy okazji zwycięstwa nad Rayo 9 marca. Później Królewscy wyeliminowali Atlético z Ligi Mistrzów, a następnie po zaledwie 67 godzinach pokonali Villarreal i nie wypadli z wyścigu o mistrzostwo.
Po tym wszystkim, a zwłaszcza po ćwierćfinale Ligi Mistrzów na Metropolitano, dziś Bernabéu przywita swoich bohaterów w wielkim stylu. Będzie to zasłużony gest uznania dla drużyny, która po 48 meczach i siedmiu miesiącach rywalizacji wciąż jest w walce o La Ligę, Ligę Mistrzów i Puchar Króla.
Spotkanie drużyny z kibicami, pozwoli graczom naładować baterie na to, co ma nadejść i otrzymać wsparcie, którego im brakowało. Piłkarze czują, że nie są odpowiednio doceniani za swoje wyniki w szczególnie stresującym i wymagającym sezonie, któremu towarzyszyło wiele przeszkód, które doprowadziły zespół do rywalizacji na granicy jego wytrzymałości. Dla drużyny niezwykłym osiągnięciem jest to, że na tym etapie sezonu nadal walczy o wszystkie tytuły: jest w ćwierćfinale Ligi Mistrzów po wyeliminowaniu City i Atlético, blisko finału Copa del Rey po pokonaniu Realu Sociedad w pierwszym meczu i w walce o ligę.
MARCA pisze, że noc na Metropolitano była odkupieniem drużyny po jej potknięciach w tym sezonie. „Zespół jest krytykowany, czasami niedoceniany, a ja uważam, że ostatecznie jesteśmy w bardzo dobrej sytuacji we wszystkich rozgrywkach. Czujemy się dobrze i będziemy walczyć do końca” - powiedział Lucas Vázquez.
Ancelotti wielokrotnie wyrażał swoje niezadowolenie z przesadnej jego zdaniem krytyki, a zanim zostało to upublicznione, mówiło się o tym w Valdebebas. „Za często smagają mnie kijem, to może oznaczać, że są mną zmęczeni, ale ja nie jestem zmęczony. Nadal jestem szczęśliwy i rozumiem krytykę, czasami krytyka jest paliwem, aby starać się bardziej”, powiedział trener w grudniu ubiegłego roku.
Po wyładowaniu całej złości na Metropolitano, po zwycięstwie z Villarreal, słowa uznania zabrzmiały głośniej niż kiedykolwiek. „Musimy podziękować tym zawodnikom, którzy wykonali ogromny wysiłek od 3 stycznia do dzisiaj”, zauważył Ancelotti. Dzisiaj Bernabéu też będzie miało im coś do powiedzenia.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze