Advertisement
Menu
/ relevo.com

Bez przeszkód, ale i bez pośpiechu

Éder Militão bez przerwy kontynuuje rehabilitację, ale przy tym nie zamierza niczego siłą przyspieszać. Podobnie jak w przypadku Daniego Carvajala, czy Joana Martineza lekarze oraz sam zawodnik nie wyznaczają żadnej konkretnej daty powrotu do treningów na pełnych obrotach. Wszyscy jednak ciężko pracują nad tym, by mogło do tego dojść przed zakończeniem bieżącego sezonu, donosi Relevo.

Foto: Bez przeszkód, ale i bez pośpiechu
Éder Militão. (fot. Getty Images)

Wątpliwość przez jakiś czas tyczyła się tego, czy Brazylijczyk będzie brany pod uwagę już na Klubowy Mundial, choć wydaje się, że mimo wszystko nie należy się tego spodziewać. Wynika to głównie z faktu, że raczej nie zaistnieje potrzeba, by przedwcześnie angażować Militão do tych rozgrywek. Zdanie to podziela zarówno sam zainteresowany, jak i klub. Jakkolwiek patrzeć, odczucia z rehabilitacji są na tę chwilę bardzo pozytywne. Kolejne etapy leczenia przebiegają bez przeszkód. W powrocie do zdrowia Ederowi pomaga to, że tym razem uraz więzadeł jest „czystszy” niż za pierwszym razem. W naturalny sposób sprzyja to leczeniu. Wszelkie możliwe wątpliwości z biegiem czasu znikają, a kolejne etapy pokonywane są bez komplikacji, zdradza Relevo

Nie bez znaczenia jest także fakt, że 27-latek wie już, co musi robić, by wrócić do formy. Niedawno pokonał już tę samą drogę i rozumie, co zrobił dobrze i gdzie popełnił błędy przy pierwszej okazji. Chodzi tu nie tylko o sprawy czysto fizyczne, lecz także kwestie mentalne. Ci, którzy mu towarzyszą, widzą u niego spokój i dojrzałość. Militão chce wrócić jak najszybciej, ale przy tym w pełni ufa lekarzom i skrupulatnie stosuje się do ich rad. 

Jego aniołem stróżem jest ta sama osoba, co wcześniej, czyli klubowy fizjoterapeuta i specjalista od rekonwalescencji, Jaime Salom. Cieszy się on zresztą zaufaniem i szacunkiem wielu graczy pierwszego zespołu. Éder bez wahania powierzył mu opiekę nad swoim kolanem i jest przekonany, że Salom jest najodpowiedniejszą osobą do tego, by pomóc mu do powrotu jeszcze silniejszym. 

Kilka dni temu Brazylijczyk wraz z rodziną udał się na przechadzkę po madryckich górach, by sprawdzić stabilność kończyny po czterech miesiącach od odniesienia kontuzji. W normalnych okolicznościach uraz tego typu leczy się około ośmiu miesięcy. Idąc tym tropem, w lipcu obrońca mógłby dojść już do pełnej sprawności. Real cały czas mocno w niego wierzy, choć jednocześnie w klubie są świadomi, że minie trochę, nim wejdzie on na swój optymalny poziom. W wieku 27-lat Éder może dać zespołowi jeszcze bardzo dużo. Nikt jednak nie zamierza ryzykować odnowieniem kontuzji. Sam Militão również szczere liczy na to, że jak najszybciej będzie mógł wydatnie pomóc drużynie w sięganiu po kolejne trofea, wieńczy Relevo

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!