Advertisement
Menu
/ relevo.com

Hiszpańskie kluby najpierw domagały się kar dla Realu Madryt, a teraz same regularnie krytykują sędziów

Tylko w ten weekend Espanyol, Tenerife i Valladolid wyraziły niezadowolenie w oficjalnych oświadczeniach. Louzán kontynuuje współpracę z klubami w celu poprawy funkcjonowania CTA.

Foto: Hiszpańskie kluby najpierw domagały się kar dla Realu Madryt, a teraz same regularnie krytykują sędziów
Gil Manzano. (fot. Getty Images)

3 lutego, tuż po porażce z Espanyolem na Estadi Cornellà-El Prat, Real Madryt wysłał do Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej stanowczy list, w którym formalnie skarżył się na „skandaliczne działania sędziów i VAR-u” oraz podkreślał, że nie jest to „odosobniony przypadek”. Powodem oburzenia Królewskich był faul Carlosa Romero na Mbappé, który – ich zdaniem – zasługiwał na czerwoną kartkę. Arbiter spotkania, Muñiz Ruiz, nie ocenił właściwie przewinienia, a sytuacja nie została przeanalizowana w pokoju VOR. Los Blancos domagali się również upublicznienia nagrań audio z kilku kontrowersyjnych decyzji. W piśmie wezwali do „strukturalnej reformy” instytucji, którą określili jako „całkowicie zdyskredytowaną”. Te działania, w połączeniu z regularną krytyką sędziów na antenie Real Madrid Televisión, wywołały wściekłość w większości hiszpańskiego środowiska piłkarskiego, zauważa Relevo.

Trzy dni później odbyło się spotkanie przedstawicieli Federacji, La Ligi, sędziów oraz klubów Primera i Segunda División. Jedynym nieobecnym był Real Madryt. Wielu uczestników domagało się ukarania Królewskich za podważanie profesjonalizmu arbitrów i wywieranie na nich presji – jak poinformował Relevo. – Real Madryt nie tylko okazuje brak szacunku wobec pozostałych klubów i sędziów, ale również pokazuje, że nie chce być jednym z nas – mówiło jedno ze źródeł obecnych na spotkaniu. Inni uczestnicy pozytywnie oceniali możliwość zacieśnienia współpracy z Komitetem Technicznym Sędziów (CTA).

Po półtora miesiąca trudno jednak mówić o poprawie relacji między klubami a CTA. Choć Real Madryt spotkał się z falą krytyki za swój list, na stronach internetowych i w mediach społecznościowych wielu klubów – zarówno z Primera, jak i Segunda División – zaczęły pojawiać się oficjalne skargi na pracę arbitrów. Władze i trenerzy poszczególnych zespołów otwarcie wyrażają niezadowolenie i domagają się zmian.

W miniony weekend, tuż przed przerwą na mecze reprezentacji, publiczne protesty wystosowały Espanyol, Tenerife i Valladolid. Szczególnie stanowczy był klub z Katalonii, który po meczu z Mallorcą wyraził swoje rozczarowanie, mówiąc o „poczuciu bezradności i frustracji” po decyzjach sędziowskich, które „trudno zrozumieć”. Tenerife podkreśliło z kolei, że „w bardziej sprawiedliwym kontekście i przy jednolitym kryterium sędziowskim ich pozycja w tabeli mogłaby wyglądać zupełnie inaczej”.

Ostatnie dni to tylko kolejny przykład sytuacji, która trwa już od miesięcy. Oficjalne oświadczenia stały się codziennością, a po tym, jak niektóre kluby domagały się sankcji dla Realu Madryt za ich skargi, wiele innych zaczęło podążać tą samą drogą. W ostatnich tygodniach Alavés i Valencia również krytykowały decyzje sędziów, podobnie jak Sevilla, która jeszcze przed pismem Królewskich wielokrotnie wyrażała niezadowolenie z pracy arbitrów, opisuje Relevo.

Wszyscy mówią o jednym: szacunku
Co ciekawe, zarówno sędziowie, jak i kluby domagają się tego samego – szacunku. Arbitrzy otwarcie grożą podjęciem zdecydowanych kroków. Pojawił się nawet pomysł ogłoszenia strajku, jednak ostatecznie został on odrzucony, by „nie grać na korzyść” skarg Realu Madryt – jak poinformowało Relevo.

Federacja dostrzega narastające napięcie i postanowiła interweniować. W roli mediatora wystąpił Rafael Louzán, prezes Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, który zapowiedział otwartość na rozmowy i powołał specjalną komisję ds. zmian w systemie sędziowskim. Na pierwsze spotkanie, które odbyło się 12 marca, zaproszono przedstawicieli wszystkich klubów La Ligi oraz Ligi F, w tym również Realu Madryt. Królewskich reprezentował dyrektor generalny, José Ángel Sánchez. Kolejne spotkania zaplanowano na koniec miesiąca.

W Valdebebas uważają, że problem jest poważny i wymaga radykalnych zmian. Królewscy domagają się gruntownej reformy CTA, jednak inne kluby nie są aż tak kategoryczne. Choć popierają konieczność zmian, krytykują sposób działania Realu Madryt, mimo że same coraz częściej publicznie wyrażają swoje niezadowolenie. Hiszpańska Federacja Piłkarska stoi przed trudnym zadaniem – napięcie w hiszpańskim futbolu osiągnęło poziom niespotykany od lat, podsumowuje Relevo.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!