Dlaczego wszyscy straszą stałymi fragmentami Arsenalu?
W ostatnim czasie kiedy ktoś opowiada o Arsenalu, często mówi o stałych fragmentach gry. Na czym dokładnie polega ten fenomen Kanonierów?

Rzut rożny w grudniowym meczu Arsenalu z Evertonem. (fot. Getty Images)
Temat stałych fragmentów gry w Arsenalu wziął się z analizy trenera Mikela Artety, że jeśli coraz więcej rywali broni się nisko ustawionym blokiem, to największe szanse na jego złamanie to rozegranie dobrej akcji lub stałe fragmenty gry. By wzmocnić ten aspekt, w 2021 roku Hiszpan sprowadził do zespołu Nicolasa Jovera, trenera skupiającego się na tym aspekcie gry, który odmienił Arsenal nawet pod względem wrzutów z autów.
Wśród stosowanych przez Kanonierów wariantów są między innymi słynne już czekanie grupy atakujących na spalonym i ruszanie do linii obrony, gdy zagrywający rozpocznie nabieg na piłkę, a następnie w tym rozproszeniu stosowanie danego wariantu. Poza tym stosuje się różnego rodzaju wybloki i zagrywki, w tym zagęszczanie jednej strefy i wykorzystanie wolnego pola w drugiej. W ostatnich sezonach tylko w 5% przypadków stosowano krótkiego rozegranie. Co ważne, Arteta zachęca, by każdy stały fragment był inny, by rywal nie mógł zastosować jednego wariantu obrony na całe spotkanie. Najlepiej rozwój w tym względzie pokazuje statystyka goli na 100 rożnych. W sezonie 2020/21 wynosiła ona zaledwie 1,4 bramki na 100 rożnych. W kolejnych 3 pełnych sezonach było to już kolejno 6,3, 5,8 oraz 6,6 gola na 100 rożnych. Teraz po meczu z Chelsea w samej lidze wynosi 5,8.
W obecnym sezonie niespodziewanie Arsenal przeżył załamanie w tym względzie, bo przed golem z rożnego właśnie w ostatnim meczu z Chelsea poprzednio gola ze stałego fragmentu zdobył 15 stycznia przeciwko Tottenhamowi. Nawet przy takim gorszym okresie Kanonierzy ciągle są pierwsi w Premier League pod względem goli z rożnych w tym sezonie (11). Pod względem goli ze wszystkich stałych fragmentów poza karnymi Kanonierom dorównują Crystal Palace i Aston Villa (po 13).
Skąd więc ten spadek efektywności stałych fragmentów? Przede wszystkim, z gry na 3 miesiące wypadł Bukayo Saka, który ma szansę wrócić do pełnej dyspozycji akurat na dwumecz z Realem Madryt. Anglik przed kontuzją zaliczył 13 asyst we wszystkich rozgrywkach, w tym 3 z rożnych. Wszystkie te 3 asysty miał przy golach Gabriela. To właśnie różnorodność zagrań Anglika i nabiegów Brazylijczyka (te 3 gole padły w różny sposób) tworzyła sporą różnicę.
Sakę zimą w roli głównego wykonawcy zastąpił Declan Rice, który w poprzednim sezonie 5 ze swoich 9 asyst zaliczył przy stałych fragmentach. W obecnych rozgrywkach ma 8 asyst, w tym 3 ze stałych fragmentów. The Athletic analizował, że Rice nie opadł z formą wykonywania rożnych, a bardziej zawodziła skuteczność, bo Gabriel czy Mikel Merino, który gra teraz jako napastnik przy kontuzjach Kaia Havertza i Gabriela Jesusa, w ostatnich tygodniach marnowali doskonałe sytuacje przy rzutach rożnych.
Amerykanie dodają, że ważny w stałych fragmentach był także Havertz, który najlepiej rozumiał wytyczne przekazywane z ławki i to on zarządzał ustawieniem przed dośrodkowaniami. Dodatkowo wśród jego umiejętności znajduje się tworzenie przestrzeni dla kolegów i zabieranie ze sobą kryjących rywali. Takie zachowania doprowadziły w pierwszej części sezonu do stworzenia kilku okazji Gabrielowi.
The Athletic podsumowuje, że ostatnia posucha Kanonierów wynikała z braku najlepszego wykonawcy, ale także zwykłego braku szczęścia czy zrozumienia niektórych sytuacji. Sam Arteta podkreślał po ostatnich kontuzjach w ataku, że jeszcze bardziej skupia się na stałych fragmentach, by spróbować pokryć te ofensywne straty właśnie takimi golami.
Być może trafienie z rożnego przeciwko Chelsea zwiastuje przełamanie, niestety dla Królewskich. Co najgorsze, przypomnijmy, że w pierwszym ćwierćfinale w Londynie zawieszony za żółte kartki będzie Aurélien Tchouaméni, być może najlepiej główkujący gracz Królewskich.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze