Isco odżywa w Betisie
Isco w meczach z Viallarrealem i Atlético został wybrany MVP. Po wczorajszym spotkaniu były gracz Realu Madryt rozmawiał z dziennikarzami i podzielił się swoimi odczuciami.

Fot. Getty Images
Isco Alarcón zabłysnął w swoim debiucie w barwach Realu Betis na Benito Villamarín. Pomocnik zaliczył fantastyczną pierwszą połowę przeciwko Atlético Madryt, wykonując 61 podań, z czego aż 60 było celnych. Do pełni szczęścia zabrakło mu tylko gola i wygranej jego zespołu. Hiszpan po raz drugi z rzędu został wybrany MVP spotkania, a po meczu rozmawiał z dziennikarzami.
– Czuję się dobrze, jestem bardzo szczęśliwy, że trafiłem do takiego klubu jak Real Betis, powitanie ze strony fanów, kolegów z drużyny i trenera było świetne, a ja czuję się bardzo szczęśliwy, chętny do sprawdzenia się, do pomocy mojej drużynie. Dopiero zaczynamy i mam nadzieję, że wszystko pójdzie naprawdę dobrze.
– Czuję się lepiej, niż się spodziewałem. Długo nie grałem, ale czuję się dobrze. Nadal myślę, że mam więcej siły w nogach, ale trener się mną opiekuje. Jestem szczęśliwy, ale musimy iść dalej i miejmy nadzieję, że wszyscy będziemy się dobrze bawić i będziemy mieli bardzo dobry rok.
– Przeżyłem kilka skomplikowanych momentów, w końcu zdecydowałem się na chwilę zatrzymać, ponieważ tego potrzebowałem. Potrzebowałem psychicznej regeneracji. Mogłem liczyć na pomoc rodzinną, psychologiczną, a na koniec dnia zdrowie psychiczne jest bardzo ważne. Teraz jestem bardzo szczęśliwy, chcę dalej grać i pokazać, na co mnie stać. Moją pasją jest piłka nożna i cieszę się, że mogę nadal cieszyć się moim zawodem.
– Przeszedłem przez skomplikowane czasy, ze wszystkim, co mi się przydarzyło, o czym już mówiłem. Potem mój transfer do Niemiec wywołał tylko dodatkową frustrację. Wiele złych rzeczy, miałem wiele ofert, ale czułem, że nie jestem gotowy i poddałem się odnowie. Pracowałem fizycznie i psychicznie, a teraz jestem gotowy i chcę grać w piłkę nożną, co lubię.
– Nie byłem zaskoczony Betisem, widzę zawodników, atmosferę, ludzie, którzy odchodzą, nie mogą się doczekać powrotu. Potem Joaquín rozmawiał ze mną, podobnie jak Ceballos, rozmowy, które odbyłem z Ramónem i z trenerem, wszyscy mówili bardzo dobrze o Betisie. Teraz mam szczęście zobaczyć to od środka, jestem wdzięczny za wszystko, co mnie spotkało, bo dzięki temu trafiłem tutaj. Panuje tu wspaniała atmosfera i jestem bardzo szczęśliwy, że tu jestem.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze