Wyzwanie 17 meczów Ancelottiego
Ancelotti podkreśla, że jego zespół jest blisko zdobycia trofeów, ale by sięgnąć po komplet, trzeba wygrać dziesięć spotkań w La Lidze, dwa w Pucharze Króla i pięć w Lidze Mistrzów.

Carlo Ancelotti. (fot. Getty Images)
Ancelotti ma na myśli artykuł 17. Nie chodzi jednak o kontrowersyjny przepis FIFA, który budzi obecnie wątpliwości wśród europejskich sądów, lecz o 17 finałów, jakie pozostały Realowi Madryt do końca sezonu – nie zapominając o Klubowych Mistrzostwach Świata, które rozpoczną się już w czerwcu. Trener Królewskich kilkukrotnie podkreślał to na konferencji prasowej: „Każdy mecz zwiększa naszą odpowiedzialność, bo każdy z nich może zadecydować o zdobyciu któregoś z trzech tytułów, o które walczymy. Oby faktycznie zostało nam 17 spotkań – to by oznaczało, że będziemy grać do końca we wszystkich rozgrywkach. Skupiam się teraz wyłącznie na tym fragmencie sezonu, bo jest dla nas kluczowy. Mamy coś bardzo blisko i nie chcemy tego stracić”, powiedział szkoleniowiec.
Nie ma wątpliwości, że Carletto miał w głowie właśnie te 17 spotkań, które zdecydują praktycznie o całym sezonie. To dziesięć meczów La Ligi – zaczynając od starcia z Leganés – pięć spotkań Ligi Mistrzów, jeśli uda się dojść do finału (pierwszy mecz z Arsenalem już 8 kwietnia), oraz dwa pojedynki w Pucharze Króla, o ile Real zagra w finale w Sewilli – rewanż z Realem Sociedad już w przyszłym tygodniu, zauważa MARCA.
Czeka na Ceballosa i Mendy’ego
Carletto poruszył wiele tematów. Wychodząc z sali prasowej rzucił z charakterystyczną ironią: – Dużo tematów dzisiaj, co? – I rzeczywiście: jego sprawa z urzędem skarbowym, spięcie z Tebasem, drobna szpila w kierunku Flicka, plotki o możliwej pracy z reprezentacją Brazylii, skarga UEFA na kilku jego piłkarzy za świętowanie po meczu na Metropolitano… Ale ostatecznie i tak wrócił do tego, co naprawdę go zajmuje – do 17 meczów.
Carlo liczy na powrót Ceballosa i Mendy’ego na pierwszy mecz z Arsenalem. Czasu jest niewiele, ale są na to szanse. Trener jasno dał do zrozumienia, że ich powrót jest priorytetem, by móc rotować bardziej eksploatowanymi zawodnikami, jak Tchouaméni. W tym momencie niemal każdy mecz to finał – trzeba umiejętnie zarządzać siłami, stwierdza MARCA.
Pułapka Leganés
Pierwszy test już dzisiaj. Po czwartkowym zwycięstwie Barcelony z Osasuną w zaległym meczu, margines błędu w La Lidze przestał istnieć. Na Bernabéu przyjeżdża Leganés, a po przerwie reprezentacyjnej, z której wróciło aż 16 zawodników, trener nie zamierza nikogo lekceważyć. Trzeba będzie też zagrać na Montjuïc, a Barcelona zrównała się już w liczbie rozegranych meczów i ma trzy punkty przewagi. Klasyk zaplanowany na 11 maja może rozstrzygnąć losy mistrzostwa albo jeszcze bardziej zaostrzyć walkę – o ile oba zespoły utrzymają obecny rytm. Ancelotti nie zamierza składać broni: „Nie, La Liga nie jest rozstrzygnięta. Barcelona ma przewagę, ale przed nami Klasyk i jeszcze wiele spotkań. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy – zaczynając od jutra”.
Pozostałe dwa fronty to Copa del Rey i Liga Mistrzów. Puchar to najkrótsza droga do trofeum – tylko dwa mecze, a po zwycięstwie 1:0 w pierwszym starciu na Anoeta finał wydaje się blisko. Nikt jednak nie zamierza lekceważyć Realu Sociedad, ani tym bardziej potencjalnego finału, w którym przeciwnikiem może być Atlético lub Barcelona – wszystko zależy od tego, jak zakończy się rewanż po szalonym remisie 4:4 w Montjuïc.
A potem zostaje ta najważniejsza dla Realu Madryt – Liga Mistrzów. Najpierw Arsenal, rewanż na Bernabéu. W półfinale – jeśli uda się awansować – czekać będzie PSG lub Aston Villa. A w finale? Nie można wykluczyć kolejnego Klasyku. Po stronie drabinki Flicka też nie brakuje zagrożeń – Bayern, Inter czy Dortmund. Bez względu na to, co się wydarzy, trzeba domknąć te 17 meczów, o których mówi Carletto, by marzenia mogły stać się rzeczywistością, podsumowuje MARCA.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze